poniedziałek, 15 czerwca 2015

Viva Jujuy!

Jujuy, maleńki, jak na Argentynę, region na północy w piękności niczym nie ustępuje Salcie. Podobnie można tu odnaleźć rożne strefy klimatyczne takie, jak puna (płaskowyż andyjski), valles (doliny), quebradas (wąwozy), yungas (tropikalne lasy górskie).

Jujuy graniczy z Boliwią i to tu pożegnaliśmy się z ojczyzną tanga. Ale najpierw odwiedziliśmy Salar Grande, punę i Quebrade Humahuaca słynącą z kolorowych wzgórz.

Mim cieszy się, że jest na Salarze i kopiuje pomysł na zdjęcie z folderu promującego Jujuy.

środa, 10 czerwca 2015

Nieoficjalni Święci Argentyny

Przemierzając drogi Argentyny, nie da się nie zauważyć licznych kapliczek pomalowanych na czerwono i przyozdobionych wstążkami lub chorągiewkami tegoż koloru. W środku tych kapliczek można znaleźć figurkę mężczyzny - to Gauchito Gil, obiekt żywego kultu wśród Argentyńczyków, legendarny charakter popkultury.

niedziela, 31 maja 2015

Dzieci z Llullaillaco

W Salcie na północy Argentyny można zbliżyć się nieco do sakralnych realiów Imperium Inków. Wystarczy odwiedzić bardzo ciekawe Muzeum Archeologiczne Wysokich Gór (Museo de Arqueologia de Alta Montana - MAAN) i poznać historię Dzieci z Llullaillaco oraz znaczenie pochowanych z nimi obiektów rytualnych i wotywnych. Zbiór muzeum to efekt pracy archeologów z 1999 roku,  na najwyżej na świecie położonym stanowisku archeologicznym - znajdującym się na blisko 6800 m n.p.m - wulkanie Llullaillaco (pogranicze chilijsko-argentyńskie).

Odnalezione dzieci (sześciolatka, siedmiolatek i piętnastolatka), to naturalnie zmumifikowane ciała. Obecnie uważa się je za najlepiej zachowane mumie na świecie. Mówimy o mumiach, ale w istocie są to zamrożone ciała, które pochowane były w warunkach wysokogórskich, oznacza to niskie ciśnienie i temperaturę, małą zawartość tlenu oraz aseptyczne środowisko. Wszystkie te czynniki spowodowały, że ciała, ubrania oraz przedmioty  znalezione wokół, dotrwały do naszych czasów, leżąc w ziemi przez około 500 lat, w doskonałym stanie. Gdy ujrzeliśmy po raz pierwszy zmumifikowaną dziewczynkę z Llullaillaco, mieliśmy wrażenie, że ona tylko śpi.

Fot. Celine Frers


Jak to się stało, że te dzieci znalazły się na wulkanie? Interpretacja archeologiczno-antropologiczna wskazuje, że to efekt inkaskiego rytuału Capacocha, który miał zapewnić szczęście, obfitość i powodzenie, wypełniającej go społeczności.

środa, 27 maja 2015

Księżycowe Chile - San Pedro de Atacama

Los chciał, albo raczej potrzeba, byśmy na kilka dni zawitali do północnego Chile. Głównym celem było zdobycie dolarów, gdyż w Argentynie wypłacanie pieniędzy z bankomatu jest bardziej niż nieopłacalne (aby dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat można wygooglować sobie: ¨dolar blue i czarny rynek¨) i najlepiej  jest dysponować walutą w gotówce.

Droga z regionu Salta do Chile prowadziła głównie przez punę (wyżyna - step w Andach, która znajduje się miedzy 3200 a 4500 m n.p.m.). Podziwiając liczne wulkany minęliśmy Kordylierę oraz osławione, jak się później okazało, przejście graniczne zwane Paso de Jama. Dlaczego osławione? Ponieważ był to pierwszy punkt graniczny, jaki dotąd spotkaliśmy i mamy nadzieję, że jedyny, którego nie można przebyć pieszo.

Wulkany, okolice Paso Jama 
Copyright 2014-2020 by mal_chiste. All rights reserved.