sobota, 18 marca 2017

Drepcząc po majańskich ruinach

Mimy, będąc w krainie Majów, chciały poeksplorować szczątki ich wielkiej cywilizacji. Majańskie miasta budowane w czasach jej świetności* były monumentalne. Schodkowe piramidy-świątynie oraz kamienne pałace można podziwiać do dzisiaj. Opuszczone ruiny, obecnie wydzierane dżungli, dają wyobrażenie stopnia rozwoju kultury Majów. W rankingu cywilizacji, ta majańska, plasuje się calkiem wysoko ze znakomitą znajomością astronomii, posiadaniem pisma, niezwykle precyzyjnymi kalendarzami (jeden religijno-rytualny tzolkin - 260 dni, drugi świecki-słoneczny haab - 365 dni), architekturą i takimi wynalazkami, jak na przykład spłukiwana wodą toaleta:-)

Świątynia Inskrypcji w Palenque

piątek, 3 marca 2017

Rio Lagartos

Pewnego dnia wraz z Irvingiem i jego przyjaciółką Leonelą zrobiliśmy sobie wycieczkę do Rio Lagartos. To malutka miejscowość, gdzie znajduje się park narodowy o tej samej nazwie. Raj dla podglądaczy ptaków:)

Flaming w Rio Lagartos

wtorek, 21 lutego 2017

Lo que sera... sera!

Lo que sera... sera, czyli będzie to, co będzie. Z takim nastawieniem Mimy zaczęły zwiedzać Meksyk. Jakoś takie mało przygotowane tu się zjawiły...

Eksploracja kraju, słynącego z tequili i szerokich sombrero, rozpoczyna się na Jukatanie (Yucatan), gdzie Mimy z Hawany lądują od razu w domu Irvinga, poznanego dzięki stronie Couchsurfing. Ten Meksykanin-Yucateco pomieszkiwuje sobie ze swoja żoną Eliska (z bratniego narodu słowackiego) w "białym" mieście Merida. Otwartość i spontaniczność Irvinga doprowadziła do tego, że Mimy dały się ponieść nurtowi wydarzeń i zostały z nim ponad dwa tygodnie. Eliska w tym czasie poleciała marznąć do Europy.

Cenote

niedziela, 19 lutego 2017

La Habana

Do Hawany dotarliśmy wieczorem z Viñales i od razu zostaliśmy uraczeni Kolacją Wigilijną po kubańsku. Pyszna była, choć bazowała na pieczonej śwince, a Mimy raczej mięsa unikają.

Copyright 2014-2020 by mal_chiste. All rights reserved.